Czy Nikon ma nas za idiotów? Po raz kolejny marketingowy bełkot powoduje u mnie mdłości

Prawie dwa lata temu pisałem artykuł dotyczący ceny lustrzanki cyfrowej Nikon D600 która według zapewnień producenta miała być pierwszą lustrzanką z matrycą Full Frame która wprowadzi pełną klatkę na rynek masowy, aparat miał być tani. Tak się nie stało ponieważ D600 kosztował ponad 7000 zł, nawet w tej chwili jego cena jest wysoka i wynosi w przypadku modelu D610 ponad 6000 zł. Chyba każdy normalny człowiek sam stwierdzi, że jest to cena zaporowa dla aparatu fotograficznego i tylko zawodowcy na taki sprzęt mogą sobie pozwolić. Producent zrobił nas wtedy w balona.

Kilka dni temu miała premierę najnowsza lustrzanka z matrycą Full Frame i historia marketingowego bełkotu znów się powtarza. Nikon D750 kosztuje w przeliczeniu na złotówki ponad 8000 tyś zł. Według pracowników Nikona nie jest to dużo i gdyby nie poniższy cytat, nie było by sprawy i tego przemyślenia.

nikon d750

Cytat z informacji prasowej D750

„Pełnoklatkowe lustrzanki cyfrowe cieszą się coraz większą popularnością. Systematycznie rośnie liczba entuzjastów fotografii oraz filmowania korzystających z zalet tego formatu. Jesteśmy przekonani, że dzięki Nikonowi D750, lustrzanki z matrycą FX staną się jeszcze bardziej dostępne. – powiedział Dirk Jasper, kierownik ds. produktów profesjonalnych w firmie Nikon Europe.

A tutaj cytat z informacji prasowej D600:

„Jesteśmy zafascynowani Nikonem D600. Dzięki niemu aparaty FX staną się dostępne dla znacznie szerszego niż dotąd grona użytkowników. Wielu entuzjastów fotografii niecierpliwie czekało na ten model. Dzięki wykorzystaniu najnowszych rozwiązań technologicznych stosowanych w naszych lustrzankach profesjonalnych, jesteśmy przekonani, że Nikon D600 zmieni sytuację w segmencie modeli popularnych” – mówi Dirk Jasper

 

Pan Dirk Jasper zapewne może sobie pozwolić na zakup dziesięciu takich lustrzanek w ciągu miesiąca ale zwykły entuzjasta fotografii i filmowania nie, ba, dla większości ludzi wydatek 2000 zł na aparat to coś nieosiągalnego. Więc niech Pad Dirk Jasper nie bredzi i zrezygnuje z kierownictwa w firmie bo tylko stresuje potencjalnych klientów swoimi beznadziejnymi wypowiedziami. Po raz kolejny widać jak bardzo wizje marketingowców odbiegają od pragnień fotografów, tych mniej pro, tych zwykłych. Minęło kilka lat i Nikon nie potrafił wprowadzić aparatu entry level z matrycą Full Frame na rynek. Dlaczego? Być może tego nie chce, być może to przez kryzys bo lustrzanki sprzedają się coraz gorzej i trzeba podnieść cenę zamiast ją obniżyć, dywagacje. Taka polityka może być zgubna bo za rogiem czają się inne firmy zdolne do porządnej walki o portfele klienta a Nikon już przespał moment gdy na rynek wprowadzało się bezlusterkowce…

Nikonie rób co chcesz, ale powiedz dlaczego najkrótszy czas wyzwolenia migawki w D750 to tylko 1/4000s, rodem z lustrzanek za 1200 zł…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

2 myśli nt. „Czy Nikon ma nas za idiotów? Po raz kolejny marketingowy bełkot powoduje u mnie mdłości

  1. Nie można od razu mówić że to bełkot, dla zarobków zachodnio europejskich wydatek 2000€ to nie aż tak dużo. Jasper brał pod uwagę zarobki zachodu i nie zwracał uwagi na polskie standardy.

  2. Tak jak pisałem w poprzednim artykule na temat tego sprzętu. Pozwoli on zrealizować dobre zdjęcia biznesowe lub korporacyjne. Mimo wszystko cena jedna zbyt wygórowana. Podsumowując, na pewno nie zawiedzie początkującego fotografa biznesowego lub korporacyjnego.