Sony RX100 – Test aparatu cyfrowego

Obudowa i jakość wykonania:

Obudowa aparatu RX100 jest malutka, lekka i z łatwością zmieści się w każdej kieszeni naszego ubrania, została ona wykonana z aluminium, taki polerowany mat, nie jest błyszcząca ale też nie za bardzo matowa, coś pomiędzy. Obudowa nie jest uszczelniona tak samo jak i obiektyw nie jest uszczelniony i odporny na ciężkie warunki pogodowe. Aparat nie posiada przedniego gripu ale dzięki małemu miejscu na kciuk z tyłu trzyma się go stabilnie, podczas fotografowania nie wypadł mi ani razu z ręki, zdjęcia można robić jedną ręką lub delikatnie podtrzymując sobie drugą, tak czy inaczej w kwestii uchwytu nie mam zastrzeżeń do obudowy RX100. Tubus obiektywu także jest dobrze wykonany, minimalnie lata ale ogólnie wszystko jest spasowane jak należy, elementy obudowy aparatu są zbite, nie trzeszczą, przyciski chodzą jak należy, ot porządnie zbudowany aparat kompaktowy wykonany z aluminium a nie z plastiku.

Matryca użyta w aparacie to 20 Megapixelowa Exmor CMOS, 3:2 o wymiarach 13.2 x 8.8 mm (CX), matryca jest większa niż w standardowych aparatach kompaktowych co przekłada się na wyższą jakość zdjęć i filmów. Aparat ma zamontowaną stabilizację optyczną.

Aparat posiada migawkę o czasie wyzwalania od 30 s do 1/2000 s, BULB.

Aparat jest wyposażony w obiektyw firmy Carl Zeiss Vario Sonnar T* o ogniskowej 28-100mm i światłosile f/1.8-4.9 (maksymalna przysłona to f/11). Obiektyw posiada na swojej obudowie jeden pierścień, służy on w normalnym trybie manualnym do ustawiania wartości przysłony, przy wyłączonym autofocusie można nim ustawiać ostrość ręcznie, w trybie auto zmieniamy nim ogniskową aparatu, w trybie scen dany program tematyczny a przy trybie panoramy jej kierunek. Obudowa aparatu jest mała i niestety pierścień obiektywu pokrywa się w całości z jej wymiarami przez co zahacza o szybkozłączkę w statywie i nie jest wtedy możliwe ustawianie ostrości manualnie, przysłonę można oczywiście zmienić poprzez pokrętło na tyle obudowy, nie mniej jest to pewien minus wykluczający używanie aparatu na statywie w określonych zastosowaniach, amatorzy będą i tak cały czas pracować na ostrości auto w której aparat spisuje się świetnie, prawdę mówiąc to ja także filmowałem na auto.

 

Z tyłu obudowy umieszczono nieruchomy zwykły 3 calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1.299.000 punktów. W typowej dla tej pory roku pogodzie i świetle naturalnym był on czytelny. Po prawej stronie od góry możecie zauważyć wypustkę na kciuk która pomaga w trzymaniu aparatu, tuż obok znajduje się przycisk movie służący do nagrywania materiału filmowego. Fn to przycisk funkcyjny pod którym ustawiamy parametry ISO, balans bieli, HDR, efekty wizualne i kompensacje ekspozycji. Menu służy do wejścia do głównego menu które wygląda identycznie jak w aparatach NEX i Alpha. Kółkiem nastaw przy obrocie możemy zmienić czas wyzwolenia migawki i wartość przysłony, klik w górę to zmiana parametrów wyświetlania na LCD, w prawo to ustawienie wbudowanej lampy błyskowej, w dół to zmiana trybu obracania, w lewo to zmiana trybu pracy aparatu. Kliknięcie w środkowy przycisk kółka nastaw włącza tryb śledzenia obiektu w całym kadrze, funkcja ta bardzo szybko gubi obiekt na którym początkowo ustawiona została ostrość i należy ją traktować z przymrużeniem oka. Pod kółkiem mamy przycisk oglądania zdjęć i kasowania ich oraz samouczka.

 

Z prawej strony aparatu mamy gniazdo micro USB zasłonięte plastikową zaślepką, obok niego znajduje się mocowanie na pasek.

 

Tak Sony RX100 wygląda z wyciągniętym obiektywem.

 

Z lewej strony umiejscowiony jest uchwyt na pasek i głośnik.

 

Pod spodem aparatu widzimy gwint mocowania statywu o wielkości 1/4 cala. Złącze micro HDMI oraz miejsce na baterie i kartę pamięci, klapki mocno się trzymają.

 

Na górze po lewej znajduje się wbudowana lampa błyskowa, mikrofon stereo, przycisk on/off, przycisk wyzwolenia migawki wraz z zoomem oraz kółko nastaw w którym możemy zmienić sobie tryb pracy aparatu, M to tryb manualny, S to priorytet migawki, A to priorytet przysłony, P to tryb automatyczny ze zmianą parametrów ekspozycji oprócz migawki i przysłony, i+ to tryb auto w którym wszystko ustawia się tak aby zdjęcie było najlepsze, radzę zapomnieć, automatyka za bardzo się stara przez co zamula aparat trybem jednego zdjęcia z kilku zdjęć. i to zwykły tryb auto, SCN to różne programy tematyczne, obok niego tryb panoramy oraz filmu. Na kółku nastaw widnieje także oznaczenie MR, jest to tryb w którym użytkownik może zapisać sobie do trzech własnych ustawień aparatu w których fotografuje, niestety nie wiedzieć czemu, w tym trybie nie działa pełny tryb manualny tylko tryb P, dlaczego tak jest nie wiadomo, nie można było już zostawić trybu M?

 

Komora akumulatora znajduje się pod jedną klapką z gniazdem na kartę pamięci. Akumulator pozwala na teoretyczne wykonanie aż 300 fotografii przy laboratoryjnych warunkach, w praktyce przy temperaturze między 5 a 10 stopni aparat wykonał tylko 91 zdjęć w RAW co jest wynikiem bardzo słabym czy wręcz fatalnym, co prawda cały czas miałem włączony wyświetlacz podczas pracy no ale…, radzę od razu zaopatrzyć się w dodatkową baterię. Sony po raz kolejny się nie popisało i nie dołączyło normalnej ładowarki do aparatu, aby naładować akumulator musimy podpiąć aparat do gniazdka co się równa z tym, że w danej chwili nie będziemy mogli wykonać ani jednego zdjęcia, ładowanie akumulatora trwa 2,5 godziny. Nie podoba mi się praktyka braku dołączania normalnej ładowarki w zestawie, przy wysokiej cenie aparatu jesteśmy tak naprawdę zmuszeni do zakupu dodatkowej ładowarki co jest dodatkowym obciążeniem dla naszej kieszeni.

Ergonomia użytkowania Sony RX100 stoi na normalnym typowym dla aparatów kompaktowych poziomie z tym plusem, że tutaj dostajemy kółko nastaw na górze obudowy i możliwość zmiany przysłony poprzez kręcenie pierścieniem na obiektywie, podczas wykonywania zdjęć zmieniałem dość szybko poszczególne parametry i do ich rozmieszczenia nie mam zastrzeżeń tak samo jak i do trzymania aparatu, jest lekki, nie ślizga się a miejsce na kciuk spełnia swoją rolę, nie jest źle, więc jest dobrze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Jedna myśl nt. „Sony RX100 – Test aparatu cyfrowego

  1. W końcu normalny test RX100, zwięźle i na temat bez zbędnego doszukiwania się wyimaginowanych wad jak w teście na innym portalu sprzed kilku dni.
    Od siebie mogę dodać że aparat ma naprawdę bardzo szybki af i praktycznie nie trzeba czekać po zrobieniu zdjęcia i już można robić następne :) Jeszcze nie bawiłem się szybszym kompaktem.
    Pozdrawiam