W piątek zobaczymy dwa nowe Canony, 700D i EOS-B (100D)

Wyciekły prawie pewne informacje o piątkowej premierze aparatów firmy Canon. Zobaczymy 2 nowe modele lustrzanek cyfrowych z najniższej i amatorskiej półki. Pierwszy z nich to Canon EOS-B który będzie najmniejszą lustrzanką w ofercie producenta a drugi to następca modelu 650D, czyli 700D.

Canon EOS-B (prawdopodobnie 100D):

canon eos-b

Specyfikacja tutaj się nie zmienia od czasu jak pisałem o tym aparacie, przypomnę, że waga body wraz z akumulatorem i kartą pamięci będzie wynosiła 407 gramów a cena 799 dolarów wraz z kitowym obiektywem 18-55mm.

 

Canon 700D:

canon 700d

Jak widzimy wygląd nie uległ zmianie, nie doczekamy się w tej kategorii cenowej już chyba nigdy dodatkowego zewnętrznego wyświetlacza umieszczonego na górze body a szkoda. Matryca w aparacie to konstrukcja znana z 650D wspomagana przez procesor DIGIC 5, 9 punktów AF, wszystkie krzyżowe, 5kl/s w trybie seryjnym, odchylany LCD, ISO 100-25600, waga z kartą pamięci i akumulatorem 580 gramów, cena nie znana, w sklepach pojawi się pod koniec kwietnia.

Nie wiem co mam sądzić o poczynaniach Canona, firma robi co tylko może aby stopować rozwój aparatów cyfrowych na świecie, nowe modele oprócz zmiany ceny i trochę lepszej jakości zdjęć (Canon 6D i 5D Mark III, bo 650D jest gorszy niż 600D) nie prezentują żadnych znaczących innowacji które by usprawiedliwiały wprowadzenie nowego modelu aparatu. Oj coś czuje, że wrócę w tym roku jak finanse pozwolą do Nikona, czekam jeszcze na 70D i podejmę ostateczną decyzję, nie lubię takiego traktowania klienta, to po prostu chamstwo i wyciąganie pieniędzy z naszych kieszeni, maksymalizacja zysku, korporacje i inne gówno, największa firma na świecie produkująca aparaty, śmiech na sali.

A pamiętacie jak z super 50D zrobiono plastikową zabawkę z odklejającymi się gumami 60D którą sprzedawali w cenie lepszego D7000…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*