Wystawa Krzysztofa Millera w Starej Galerii ZPAF

Wystawa Krzysztofa Millera w Starej Galerii ZPAF

W imieniu organizatorów serdecznie zapraszamy na wernisaż wystawy NIEDECYDUJĄCY MOMENT Krzysztofa Millera w Starej Galerii ZPAF – 13 stycznia, godz. 18

Zagranica Krzysztof Miller

Foto: Krzysztof Miller

Zagranica_012a

Foto: Krzysztof Miller

Zagranica_022

Foto: Krzysztof Miller

Zagranica_024a

Foto: Krzysztof Miller

Zagranica_030a

Foto: Krzysztof Miller

zaproszenie

„Cartier Bresson uważał, że w fotografii najważniejszy jest decydujący moment. Ten w którym naciskamy spust migawki w aparacie fotograficznym. Tylko że wtedy gdy Miller naciskał spust migawki, żaden moment nie był decydujący. Bo czy umierające z głodu dzieci z plemienia Hutu, w kongijskiej dżungli to jest decydujący moment? Czy pijany rowerzysta na szosie Warszawa – Siedlce to decydujący moment? Czy rosyjski żołnierz na bojowym transporterze plujący szampanem/ oblewający zwycięstwo/ przed pałacem czeczeńskiego prezydenta Dudajewa to decydujący moment?
Śmiem wątpić. To są nie – decydujące momenty ale wydarzyły się naprawdę a Miller  tam był i je sfotografował. Właśnie w tych niedecydujących o niczym momentach, które nigdy nie powinny się zdarzyć. Ale się zdarzyły. Niczego nie zmieniły, o niczym nie zdecydowały. Umierające z głodu chucherka Hutu nie przytyły. Pijany rowerzysta pojechał ruchliwą szosą dalej.  A rosyjscy żołnierze nie zatrzymali się na ofensywie przed pałacem prezydenta Dudajewa.
To nie były decydujące momenty.

Miller Cartier Bressonem nie jest i być nim nie chce. Jego fotografia jest bez wielkiej filozofii.  Kim jest Miller tego do końca nie wiadomo.  Czym są jego fotografie też nie. Można się spierać- świadectwem, ilustracją, dokumentem. Pewnie wszystkim po trochu. Ale kto to wie. Po wystawie każdy znajdzie swój osąd.

Czy nie znając Millera a oglądając losy jego bohaterów nie poznajemy czegoś? Nie poznajemy kawałka świata nas otaczającego,który do tej pory oglądaliśmy w telewizji. Kawałka świata, który dotyczy tych podglądanych przez obiektyw jego aparatu fotograficznego. Często tych, których dziś nie ma już na świecie. A Miller jest.  Jego fotografie też są. Cóż zrobić.

Nikifor fotografii jak określił go jego wieloletni szef Sławomir Sierzputowski współzałożyciel działu foto w „Gazecie Wyborczej”, pierwszego niezależnego dziennika w Europie Środkowo Wschodniej. Pewnie Sierzputowski miał rację. Bo Miller wbrew zaleceniom akademików jak Nikifor idzie pod prąd. Tak czuje swoją fotografię. Jego ascetyczna, niemal prymitywistyczna fotografia stała się kanonem adeptów polskiej fotografii wojennej/ Nie mylić z aparatem Canon, którym fotografuje od 15 lat/. Był jurorem World Press Photo w 2000 roku.
Sam mówi; fotografia to nie sport, nie wyścigi, zwłaszcza gdy ocieramy się o tragedię innych. Cierpienie i nieszczęście.
Jego fotografia pokazuje kondycję czasów w których żyjemy. Podłe czasy.”

Kurator wystawy – Marek Szyryk

Krzysztof Miller – ur. w 1962  roku. Szesnastokrotny mistrz Polski w skokach do wody z trampoliny i wieży. Od 1989 roku fotoreporter „Gazety Wyborczej”. W ciągu ostatnich 25 lat fotografował niemal wszystkie konflikty zbrojne na świecie oraz wydarzenia historyczne. W 2000 roku juror konkursu World Press Photo. Autor książki „13 wojen i jedna. Prawdziwa historia reportera wojennego”.

Stara Galeria ZPAF
14-31 stycznia 2015 roku
Pl. Zamkowy 8
Warszaw

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*